19 lipca 2015r.

XVI NIEDZIELA ZWYKŁA

Jr 23,1-6;Ef 2,13-18;Mk 6,30-34

Ref: Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego.

            W Ewangeliach wielokrotnie czytamy o tym, że ludzie szukali Jezusa, że nie dawali Mu spokoju, chcieli Go zatrzymać. Różne były ich motywy. Najczęściej działo się tak po cudownych uzdrowieniach albo po rozmnożeniu chleba. Wtedy nawet chcieli Go obwołać królem. To jest zrozumiałe: przecież i w naszych modlitwach prośby o zdrowie i pomyślność zajmują wiele miejsca. Jednak czasem było inaczej. Oto Jezus i uczniowie byli zmęczeni, chcieli odpocząć, ale gdy ich łódź dobiła do brzegu w miejscu, które miało być ustronne, zobaczyli wielki tłum. Tym razem ludzie nie oczekiwali na cudowne uzdrowienia, ani nie spodziewali się kolejnego rozmnożenia chleba. Oni szukali Jezusa ze względu na Jego nauczanie. Gdy Jezus ich zobaczył, zdjęła Go wielka litość, bo byli jak owce nie mające pasterza. Człowiek potrzebuje nie tylko zdrowia i pożywienia, mieszkania i ubrania. Tak samo jak tamci mieszkańcy Galilei, potrzebujemy Dobrej Nowiny, która byłaby dla nas przewodnikiem. Potrzebujemy Jezusa, aby był naszym Pasterzem. Bez Niego gubimy się w życiu, tracimy orientację. A więc czytamy Ewangelię, wsłuchujemy się w nauczanie Kościoła, aby tam odnaleźć słowa pasterskie. Ale czasem dzieje się z nami coś dziwnego. Oto mając w ręku Ewangelię i nauczanie Kościoła, zaczynamy czytać je jakby na opak. Nie potrafimy dostrzec i przyjąć wielu treści tam zawartych i jednocześnie wyczytujemy z Ewangelii i nauczania Kościoła treści, których tam nie ma. Znakomitym przykładem takiego opacznego rozumienia Dobrej Nowiny jest słowo „zagrożenia”. Słowo to nie jest żadną istotną kategorią biblijną ani teologiczną. W Biblii Tysiąclecia nie pojawia się ani raz. Ale kiedy zapytać katolików w Polsce o jakiekolwiek zagadnienie, słowo to pojawia się jako pierwsze: jest podstawowym pojęciem używanym przez nas do opisu aktualnej rzeczywistości. Gdy mówimy o sytuacji rodziny: współczesna rodzina jest coraz bardziej zagrożona…; gdy mówimy o tożsamości: zagrożenia dla naszej tożsamości narodowej i religijnej są coraz większe. I tak dalej. Kiedy około dziesięciu lat temu przygotowywałem się do spotkania w duszpasterstwie akademickim na temat ówczesnej nowości – Internetu – zastanawiałem się: ciekawe, jakie będzie pierwsze pytanie? Oczywiście pierwsze pytanie brzmiało: jakie zagrożenia niesie ze sobą rozwój Internetu? Pytanie o możliwości, nadzieje wiązane z rozwojem Internetu, o to, czy oni mogą coś sami w tej dziedzinie zrobić, wydawało się dla moich młodych rozmówców zupełnie nieistotne. Pierwsze, co im się nasuwało, to było pytanie o zagrożenia. Bardzo często na pytanie o papieskie diagnozy współczesnej rzeczywistości pada odpowiedź: Papież wskazuje na zagrożenia. Dokumenty Drugiego Soboru Watykańskiego, tak pełne nadziei i docenienia tego, co dobre we współczesności, potrafimy odczytywać jako potępienie współczesności i demaskowanie kolejnych zagrożeń. Gaudium et spes zaczyna się od słów: „Radość i nadzieja, smutek i trwoga ludzi współczesnych, zwłaszcza ubogich i wszystkich cierpiących, są też radością i nadzieją, smutkiem i trwogą uczniów Chrystusowych…”, a my nie zauważamy pierwszych dwóch słów, które zresztą stały się tytułem konstytucji, i koncentrujemy się na drugiej części zdania: „smutek i trwoga ludzi współczesnych…”. Czyżbyśmy my, katolicy, stali się etatowymi Kasandrami i za swą specjalność uznali demaskowanie zagrożeń? Wydaje się, że doszliśmy do wniosku: Niech inni mają swoje nadzieje i marzenia. Niech inni dostrzegają to, co piękne i dobre dookoła nas. My nie jesteśmy tacy naiwni. Naszą rolą na świecie jest nieustanne ogłaszanie zagrożeń, jakie wiążą się ze wszystkim. I do tego wydaje nam się, że właśnie w ten sposób jesteśmy najbardziej wierni Ewangelii. Co się z nami stało? A przecież tłumy szły za Jezusem nie dlatego, że wskazywał na zagrożenia, ale dlatego, że dawał nadzieję. Jezus jest Dobrym Pasterzem, który prowadzi nas nie poprzez nieustanne ostrzeganie przed zagrożeniami, ale ukazując dobroć Boga i wskazując drogę do Domu Ojca.

INTENCJE MSZALNE

Sobota, 18 lipca

18:00 – ++ Janina Kozieł i zmarli z rodziny         – córka z rodziną

Niedziela – 19 lipca

8:00 – + Tadeusz Olszewski                 – siostrzenica z rodziną

9:30 – ++ Czesław, Wiesław i Anna           – rodzina

11:00 – O Boże błogosławieństwo dla Ks. Czesława w dniu Urodzin i Imienin

12:30 – + Antoni Śliwonik (20 rocz.)                 – żona

19:00 – + Stefan Bator (7 rocz.)                         – dzieci

Poniedziałek – 20 lipca

19:00 – O zdrowie i Boże błogosławieństwo dla Janiny Obrockiej           – siostra

Wtorek, 21 lipca

19:00 – ++ Anna (12 rocz) i Stanisław Olszowy            – przyjaciele

Środa, 22 lipca

19:00 – O Boże błogosławieństwo dla Michała

Czwartek, 23 lipca

19:00 – Dziękczynna za otrzymane łaski

Piątek, 24 lipca

19:00 – O Boże błogosławieństwo dal Floriana w 1 rocz. Urodzin       – rodzice i dziadkowie

Sobota, 25 lipca

18:00 – ++ Bronisław i Maria Lange i Wanda Adamska-Bronowicz

Niedziela – 26 lipca

8:00 – + Anna Nowak                     – córka z rodziną

9:30 – + Antonina Nutowicz (1 rocz)      – córka Alina z rodziną

11:00 – + Henryk Sztemberg       – córki z rodzinami

12:30 – Rocznica Powstania Warszawskiego           – SPK koło #18

19:00 – + Anna Kuchniewicz             – mąż z dziećmi

LEKTORZY 18-19 lipiec

18:00 – E. Kiegler, S. Salome, M. Broniewski

8:00 – A. Rudzińska, Organista, M. Sobczak

9:30 – P. Adamski, S. Teresa, M. Domaradzki

11:00 – M. Kaczan, M. Kulaga, A. Mazur

12:30 – W. Potocka, M. Iskra, A. Gurgul

19:00 – Lektorzy

W NASZEJ WSPÓLNOCIE

ŻYCZYMY WAKACYJNEGO WYPOCZYNKU DLA KS. CZESŁAWA

W czwartek 15 lipca Ks. Proboszcz Czesław Rybacki udał się na wakacje do Polski. Życzymy miłego pobytu z rodziną. Ks Czesław wraca z wakacji 19 sierpnia. Ks. Karol zastępuje Ks. Proboszcza. Wszelkie sprawy prosimy zgłaszać do biura parafialnego.

PEREGRYNACJA OBRAZU MATKI BOSKIEJ CZĘSTOCHOWSKIEJ W RODZINACH

Trwa peregrynacja obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej po rodzinach naszej parafii. Przez najbliższy tydzień od 19 do 26 lipca Rodzina Anny Pomorskiej będzie modlić się przed obrazem Matki Bożej wypraszając obfitość łask Bożych dla swej rodziny, przyjaciół i znajomych.

TOGETHER IN ACTION – 2015

W Diecezji Calgary trwa akcja zbierania ofiar we wszystkich parafiach na wspieranie działalności charytatywnej i administracyjnej diecezji. Kwota wyznaczona dla naszej parafii wynosi $32,878.00. Dotychczas złożono ofiary na sumę $ 26,839.00 – Bóg zapłać! Czeki prosimy wystawiać na Our Lady Queen of Peace Church/TOGETHER IN ACTION. Prosimy wszystkich Parafian o wsparcie tegorocznej kolekty!

ONE ROCK – FESTIWAL MŁODZIEŻOWY

Festival of Faith – Festiwal młodzieżowy organizowany przez Diecezję Calgary, odbędzie się przez weekend 14-15-16 sierpnia dla młodych od 17-35 lat, w Redwood Meadows Fair Grounds, Bragg Creek. Bilet dla jednej osoby $ 35.00, bilet dla całej rodziny w cenie $ 80.00 na wszystkie trzy dni imprezy. Bilety można nabywać w biurze parafialnym. Więcej informacji w piśmie „The Carillon” przy biuletynach oraz na stronie: www.onerock.ca

STOWARZYSZENIE POLSKICH KOMBATANTÓW W CALGARY

SPK Koło # 18 zaprasza wszystkich członków do udziału we Mszy św. 26 lipca o godz. 12:30 z okazji Powstania Warszawskiego. Wszyscy członkowie proszeni są o przyjście w mundurach i ze sztandarami.

OGŁOSZENIA KOMERCYJNE

POKOJE DO WYNAJĘCIA

W Kelowna B.C. Kontakt Barbara 1-250-769-0959

WAKACJE W B.C W OKOLICY CRESTON

Niedaleko jeziora Kootney Lake, z białą plażą w Twin Bay, można wynająć dom całkowicie wyposażony. Duża weranda, piękne widoki, dużo drzew i kwiatów. Można zabrać ze sobą pieska. Po więcej informacji proszę dzwonić do Krystyny Tel: 403-540-7736 (9x)

PRACA

Cracovia Deli poszukuje osobę do sprzedaży na pół lub cały etat. Kontakt 403-252-0170 (6x)

PRACA

Poszukuję pracowników z doświadczeniem na cały etat w zawodzie murarza i kamieniarza oraz pomocników. Kontakt: 403-604-3526 (2x)

POSZUKUJĘ PRACY Polski psycholog poszukuje zatrudnienia w charakterze opiekuna dzieci i osób dorosłych z autyzmem, epilepsją oraz chorobami terminalnymi-nowotworowymi. Tel kontaktowy: 587-707-9146 lub e-mail: malgorzata-dorosz@wp.eu Referencje do okazania.

POSZUKUJĘ OSOBY DO TOWARZYSTWA

Starsza pani poszukuje osobę do towarzystwa na kilka razy w tygodniu przez 4 lub więcej godzin. Godziny do ustalenia. Dzielnica Haysboro.

Pani, która podała to ogłoszenie proszona jest o podanie dokładnego numeru telefonu. Podany wcześniej telefon był niepoprawny.

OFERTA

ALICJA SWIATLON MGR ARTYSTA PLASTYK oferuje lekcje rysunku i malarstwa, także maluje obrazy na zamówienie o dowolnej tematyce oraz oferuje sprzedaż swoich obrazów. email: alicja.swiatlon@yahoo.com cell 403-9989-172 http://loving-art.weebly.com, www.alicjaswiatlon.com

FIRMA INDELIBLE

Oferuje remonty i odnawianie mieszkan. Usługi malarskie, kafelkowanie i renowacje, wymiana okien i drzwi. Kontakt w języku polskim i angielskim. Jonathan Skinner 587 225 – 1875 indeliblemarks@gmx.com

REFLEKSJE WAKACYJNE

Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Boga czyńcie” – św. Paweł

Większość z nas w najbliższej perspektywie widzi wspaniały, długo oczekiwany czas wakacji. W swych marzeniach jedni widzą złocisty piasek, wezbrane falami morze, białą plamę skrzydeł mewy. Inni oczekują spotkania z niebosiężnymi szczytami. Jeszcze inni pragną po prostu chwil wypoczynku, wyswobodzenia się z niewoli“dwóch wskazówek”, zrzucenia pęt absolutnej dyspozycyjności. Bardzo dobrze, że takie marzenia powstają, odpoczynek bowiem to nie tylko przyjemność lub luksus, na który mogą sobie pozwolić wybrani. Odpoczynek to niejako obowiązek, konieczność, bez spełnienia której człowiek nie potrafi w pełni cieszyć się swym życiem- darem do samego Boga. W tym ludzie podobni są do ptaków – mogą wzbić się w przestworza życia na dwóch skrzydłach; pracy i odpoczynku. Jeśli któreś z nich jest zbyt małe, lot nigdy nie stanie się wysoki. Odpoczynek zatem powinien nieustannie towarzyszyć pracy. Dobry zapewnia siły potrzebne przy wykonywaniu zadań, stawianych przez potrzeby dnia codziennego. Co znaczą jednak hasła: “dobry odpoczynek”, “dobrze wykorzystane wakacje”. Przecież “wypoczywanie to jedna z najprostszych czynności, jakie człowiek potrafi wykonać” . Nie możemy wypoczynku utożsamiać z bezczynnością – tak fizyczną ja i duchową, czy umysłową. Przeciwnie. Wakacje to czas dany nam, abyśmy, nieskrępowani brakiem czasu i mnóstwem niekończących się obowiązków, próbowali odnowić spojrzenie na swoje życie, pogłębić więź z Bogiem i bliźnimi, nacieszyć się darem istnienia i otaczającym nas światem. Tymczasem trudno nawet opisywać wakacje “praktykujących katolików”. Bierne uczestnictwo we Mszy św. Bo przecież “takiego wspaniałego słońca nie można przegapić”, długie godziny spędzone przed telewizorem, skoro “w końcu, nie trzeba nigdzie wychodzić”, odseparowanie się od kłopotów najbliższych: “Dajcie mi spokój. Ja mam teraz urlop”. A przecież Pan Bóg czeka. W niedzielnej Eucharystii, ale i codziennej Mszy św. na którą w wakacje da się znaleźć czas. W częstej modlitwie, – już nie na czas – rozmowie z Nim rano gdy nie trzeba biec do pracy, wieczorem, gdy nie pada się z nóg ze zmęczenia. W swoich dziełach które sam stworzył i ofiarował człowiekowi. Z ich piękna i potęgi poznaje się właśnie Jego. W drugim człowieku oczekującym na mądrą radę, odrobinę czasu, którego przecież wskazówki teraz tak bezwzględnie nie wymierzają. Bez Boga nic nie jesteśmy w stanie uczynić. Czasami tylko się nam wydaje, że bez nas “świat się zawali”. Odrzucając Boga, odrzuca się miłość pozostaje pustka. I trzeba zastanowić się nad tym jaki sens ma “odpoczynek” z telewizyjnym bezładem, czasem rozmowy z Bogiem obliczonym co do sekundy, zamknięciu się w świecie leżaka i olejku do opalania, skoro po tym czasie tak “beztroskim” i “cudownym”w sercu pozostaje pustka, która odezwie się w ciężkich, wymagających pracy chwilach. I nie będzie siły drugiego skrzydła.

PAPIESKIE INTENCJE NA LIPIEC 2015 R

Ogólna: aby odpowiedzialność polityczna była przeżywana na wszystkich poziomach jako wzniosła forma miłosierdzia. Misyjna: by chrześcijanie w Ameryce Łacińskiej w obliczu nierówności społecznych mogli dawać świadectwo miłości do ubogich i wnosić swój wkład, by społeczeństwo stawało się bardziej braterskie. Jak co miesiąc, modlimy się w dwóch papieskich intencjach, ogólnej i ewangelizacyjnej. Papież Franciszek podjął ten temat już podczas drugiej włoskiej podróży swego pontyfikatu, spotykając się 22 września 2013 r. z ubogimi i więźniami w Cagliari na Sardynii.  „Osoby pełniące odpowiedzialne funkcje polityczne i obywatelskie mają swoje zadanie, które obywatele muszą wspierać w sposób aktywny – mówił Ojciec Święty. – Niektórzy członkowie wspólnoty chrześcijańskiej są powołani do zaangażowania się w tę dziedzinę polityki, która jest wzniosłą formą miłosierdzia, jak mówił Paweł VI. Ale jako Kościół wszyscy mamy bardzo odpowiedzialne zadanie, a mianowicie mamy zasiewać nadzieję poprzez dzieła solidarności, zawsze starając się współpracować jak najlepiej z instytucjami publicznymi, przy poszanowaniu odpowiednich kompetencji. Caritas jest wyrazem wspólnoty, a siłą wspólnoty chrześcijańskiej jest sprawianie, aby społeczeństwo wzrastało od środka, niczym zaczyn. Myślę o waszych inicjatywach w odniesieniu do przebywających w więzieniach, myślę o wolontariacie tak wielu stowarzyszeń, o solidarności z rodzinami, które najbardziej cierpią z powodu braku pracy. Odnośnie do tego mówię wam: odwagi!”. Ojciec Święty poleca nam też intencję ewangelizacyjną na każdy miesiąc. W lipcu mamy się modlić, „by chrześcijanie w Ameryce Łacińskiej w obliczu nierówności społecznych mogli dawać świadectwo miłości do ubogich i wnosić swój wkład, by społeczeństwo stawało się bardziej braterskie”. Franciszkowi, który sam jest Latynosem, sprawy te szczególnie leżą na sercu. Podjął je też podczas swej pierwszej podróży na kontynent latynoamerykański, odwiedzając przed dwoma laty Brazylię. Tak mówił 25 lipca 2013 r., odwiedzając w Rio de Janeiro fawelę Varginha: „Chciałbym zaapelować do każdego, kto ma więcej zasobów, do władz publicznych i do wszystkich ludzi dobrej woli zaangażowanych na rzecz sprawiedliwości społecznej: Pracujcie niestrudzenie na rzecz świata sprawiedliwszego i bardziej solidarnego! Nikt nie może pozostać obojętny na nierówności, które wciąż istnieją na świecie! Niech każdy na miarę swoich możliwości i odpowiedzialności wnosi swój wkład, by położyć kres tak wielu niesprawiedliwościom społecznym. Nie! To nie kultura egoizmu, indywidualizmu, która często panuje w naszym społeczeństwie, buduje świat bardziej ludzki i do niego prowadzi. Nie, to nie ona, ale kultura solidarności! Kultura solidarności polega na tym, by w drugim człowieku widzieć nie konkurenta czy numer, ale brata. Wszyscy jesteśmy braćmi! Pragnę poprzeć wysiłki, jakie podejmuje społeczeństwo brazylijskie w celu zintegrowania wszystkich części swego organizmu, także tych najbardziej cierpiących i potrzebujących pomocy, walcząc z głodem i nędzą” – powiedział Ojciec Święty.

KOBIETY I ICH POWOŁANIE ANNA I ELŻBIETA

Większość kobiet Bóg powołuje do stanu małżeńskiego, do tego, aby były żoną i matką. Są rodziny mające liczne potomstwo, ale są i takie, gdzie bezpłodność kobiety nie pozwala na poczęcie dziecka. Mają wtedy poczucie pustki, niespełnienia, często tracą wiarę, ufność i często w takich sytuacjach maja pretensje do Boga. W księgach Biblii przedstawiono dwie kobiety, Annę i Elżbietę, które są dowodem, że dzięki naszej miłość do Boga, zmaganiu się z cierpieniem, szczerej modlitwie, możemy uzyskać od Boga łaski, o które prosimy.

ANNA to postać kobiety ze Starego Testamentu. Mieszkała w górskiej okolicy Efraima, z mężem imieniem Elkana. Miał on dwie żony, Annę i Peninnę (co często zdarzało się w tamtych czasach). Peninne Bóg obdarzył potomstwem, Anna natomiast nie miała dzieci. Brak potomka był źródłem wielkiego cierpienia, a także szyderstw ze strony innych, gdyż bezpłodność u Izraelitów uchodziła za karę bożą i hańbę. Jak był w zwyczaju co roku cała rodzina chodziła do miejscowości Szilo, by modlić się i składać ofiar y Bogu. Peninna szła ze swoimi dziećmi, pełna pychy i zadowolenia, Anna zaś szła smutna i zatroskana, ze łzami w oczach. Elkana bardziej kochał Annę i pocieszał ją słowami: “Anno, czemu płaczesz? (…) Czemu się twoje serce smuci? Czyż ja nie znaczę dla ciebie więcej niż dziesięciu synów? (1Sm1,8). Co roku udając się do Szilo Anna nie bała się szczerej rozmowy z Bogiem na modlitwie. Dzieliła się z nim uczuciem zawodu jakiego doznała z powodu swojej bezpłodności, uczuciem pustki w swym życiu i prosiła o pomoc w swym utrapieniu. Trwając na gorącej modlitwie obiecała Bogu, że jeśli spełni jej prośbę i obdarzy ją synem, ona ofiaruje go na wyłączną służbę Bogu. Bóg wysłuchał jej modlitwy i obdarzył ją potomstwem. Urodziła syna, którego nazwała Samuel, co znaczy “darowany przez Boga”. W pięknej modlitwie wdzięczności i uwielbienia Anna dziękowała Bogu za narodziny syna. Przekonała się, że dobrze jest zaufać Bogu. Po kilku latach wypełniła swoją obietnicę i oddała go na służbę Bogu. Jej modlitwa wypływająca z udręczonego serca pomogła w urzeczywistnieniu się planów Boga dla całego Izraela. Samuel stał się wielkim prorokiem i sędziom, który przeprowadził przez trudny okres lud Izraela i doprowadził do jego zjednoczenia.

ELŻBIETA jest kobietą przedstawioną w Nowym Testamencie. Podobnie jak Anna była bezpłodna i doświadczała przez wiele lat pogardy i drwin ze strony sąsiadów i krewnych. Razem z mężem Zachariaszem, który był kapłanem w Świątyni Pańskiej przez wiele lat modliła się do Boga, żeby obdarzył ich potomstwem. Elżbieta nie poddawała się rozpaczy i rozgoryczeniu, lecz nieprzerwanie polecała się Bogu, pełna ufności. I nadszedł dzień, w którym Zachariasz ujrzał w świątyni Anioła Pańskiego, który powiedział mu: “Nie bój się Zachariaszu! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan” (Łk1,13). Jan, podobnie, jak Samuel został poświecony Bogu. Elżbieta mimo podeszłego wieku czuła, że może urodzić i wychować syna. Przez wiele lat wpajała w Jana umiłowanie Słowa Bożego, uczyła go wytrwałości w wierze i posłuszeństwie Panu. Wspominając te dwie kobiety, które bez reszty zawierzyły Bogu, pomyślmy przez chwilę o wszystkich dzieciach porzuconych przez rodziców, których nikt nie chce i nie kocha. O tych dzieciach, które zabito jeszcze przed narodzeniem, które nie mogły nawet zapłakać w swojej obronie. Jak inny byłby dzisiaj świat, gdyby wszystkie dzieci otoczone były miłością.