Numer. 136 (4) 17 maja 2015

GŁOS MŁODZIEŻY

Komentarzyk

Pragnienia młodych. Aby szkoła była mniej stresująca, aby w rodzinie panowała miłość, aby wakacje były dłuższe, aby nie było zbędnych egzaminów, sprawdzianów. Młodzi mają często zbyt wygórowane pragnienia, które streszczają się w powiedzeniach żeby wszystko było „fajnie”, „cool”, „the best”. Niezależnie od tego, co oznaczają te terminy, młodzi pragną szczęścia, pragną nieba tu na ziemi.

Droga młodzieży, słuchajcie orędzia o wniebowstąpieniu! Skoro Chrystus, nasz przewodnik i przyjaciel, powstał z martwych i wszedł do chwały Ojca, to nie ma żadnej niedorzeczności w tym, abyśmy i my podążali Jego śladami. Tylko kwestia czasu. A tam jest wam młodzi obiecana pełnia życia i to wszystko, do czego skrycie, a czasem nie do końca świadomie, tęsknicie. A więc, pełnia sprawiedliwości, dobroć, czystość, bycie kochanym. Chrystus otworzył dla was drzwi do tej pełni. Ks. Karol

Wniebowstąpienie Pańskie

Wniebowstąpienie Pańskie jest uroczystością obchodzoną obecnie 40 dnia po Wielkanocy lub w niedzielę przypadającą po 40 dniu. Istotą tej uroczystości jest odejście Chrystusa do Ojca, udział Chrystusowego człowieczeństwa w pełnej chwale Boga Ojca. Święty Leon Wielki papież podkreślał, że w tajemnicy Wniebowstąpienia Pańskiego jest nie tylko osobisty triumf Chrystusa Pana, ale również i nasze zwycięstwo, najwyższa chwała naszej natury ludzkiej. W uwielbionej naturze Jezusa Chrystusa odbiera chwałę całe stworzenie, najwyższą jednak człowiek (W. Zaleski).

Trudno dokładnie określić datę powstania tej uroczystości. Pierwotnie obchodzono ją razem z Zielonymi Świętami. Tak było w Jerozolimie jeszcze pod koniec IV wieku. W dniu Zesłania Ducha Świętego, w godzinach popołudniowych, wierni udawali się na Górę Oliwną, gdzie w kościele zbudowanym na pamiątkę odejścia Jezusa Chrystusa do Ojca czytano fragmenty Pisma Świętego mówiące o Wniebowstąpieniu oraz śpiewano odpowiednie hymny. Inne Kościoły już w połowie IV wieku obchodziły Wniebowstąpienie Pańskie 40 dnia jako osobną uroczystość i to upowszechniło się w następnym stuleciu tak, że św. Augustyn biskup (+430) w kazaniu mówił: „dzień dzisiejszy świętują po całym świecie” (J. Miazek). W średniowieczu we Wniebowstąpienie Pańskie zaczęto odprawiać przed Mszą Świętą uroczystą procesję przypominającą udanie się Chrystusa z Apostołami na Górę Oliwną i triumfalne wejście Zbawiciela do nieba. Na zakończenie procesji podnoszono w górę krzyż lub figurę Zmartwychwstałego na znak wejścia do domu Ojca. Figurę i krzyż paschalny odnoszono do zakrystii, a po odczytaniu Ewangelii gaszono paschał (obecnie pali się do końca uroczystości Zesłania Ducha Świętego). Po procesji też polewano zgromadzonych wodą na znak, że Bóg zsyła deszcz na dobrych i złych (por. Mt 5,45). Niekiedy też zrzucano z sufitu kościoła kwiaty dla podkreślenia radości z faktu Wniebowstąpienia (B. Nadolski). W niektórych miejscowościach Polski był niegdyś ludowy zwyczaj „topienia diabła”. Robiono kukłę ze słomy i szmat, następnie obijano ją kijami i w końcu topiono wśród powszechnego śmiechu. Zwyczaj ten miał symbolizować ostateczne zwycięstwo zmartwychwstałego i uwielbionego Pana nad szatanem (W. Zaleski).

Mszał rzymski z roku 2002 wzbogaca liturgię Wniebowstąpienia Pańskiego o formularz Mszy Świętej wigilijnej (jeszcze tego mszału nie mamy w polskim tłumaczeniu). Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego przypomina nam prawdę o niebie, które jest domem naszego Ojca, gdzie jest mieszkań wiele. Kolekta mszalna wzywa nas do dziękczynienia za wstąpienie Pana do nieba i wyraża prośbę o utwierdzenie naszej nadziei, że razem z Nim tam będziemy. Modlitwa nad darami zawiera prośbę, abyśmy całe nasze życie kierowali ku niebu. W modlitwie po Komunii prosimy o wzbudzenie w nas pragnienia nieba, „gdzie Chrystus, jako pierwszy z ludzi, przebywa” z Bogiem Ojcem i Duchem Świętym. Obecnie po zakończeniu głównej Mszy Świętej odnosi się figurę Zmartwychwstałego do zakrystii, a z krzyża zdejmuję się czerwoną stułę.

Z Wniebowstąpieniem Pańskim łączą się tzw. Dni Krzyżowe obchodzone w poniedziałek, wtorek i środę przed tą uroczystością. Są to dni błagalnej modlitwy o urodzaj i zachowanie od klęsk żywiołowych, najczęściej łączono modlitwę z postem. Obchód Dni Krzyżowych zapoczątkował w Galii około roku 470 biskup diecezji Vienne — Mamert, w związku z klęskami nieurodzaju, trzęsienia ziemi i wojny. Synod w Orleanie w roku 511 postanowił ten obchód celebrować w całej Galii, w Rzymie wprowadzono Dni Krzyżowe w VI wieku. Nazwa „Dni Krzyżowe” wywodzi się stąd, że modlono się wówczas idąc w procesji z głównego kościoła do innych kościołów, kaplic i krzyży przydrożnych. Od IX wieku śpiewano podczas procesji Litanię do Wszystkich Świętych. W średniowieczu w takich procesjach brali udział także królowie, magnaci, władze danego miasta, lud — wszyscy zazwyczaj w strojach pokutnych. W niektórych miejscowościach poświęcano popiół i posypywano nim uczestniczących w procesji (W. Schenk). Obecnie Dni Krzyżowe nazywane są dniami modlitw o dobre urodzaje i za kraje głodujące. Poleca się też organizować procesje błagalne. W poniedziałek poleca się odprawić Mszę Świętą „w okresie zasiewów”, we wtorek — „o uświęcenie pracy ludzkiej” i we środę — „za głodujących”. Niech więc Wniebowstąpienie Pańskie zobowiązuje nas do nowego życia, codziennie powinniśmy szukać tego, co jest w górze, żyć pragnieniem nieba, gdzie przebywa Chrystus i o nie zabiegać.

  1. Stanisław Hołodok