Numer. 150 (5) 29 listopada 2015

GŁOS MŁODZIEŻY     

Adwent

Beata Maria Chrudzimska

 

Adwent to okres poprzedzający Święta Bożego Narodzenia. Zaczyna się na cztery niedziele przed Wigilią. Jest to jednocześnie czas oczekiwania na narodziny Jezusa Chrystusa jak i okres przypominający oczekiwanie na jego powtórne przyjście. Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów Adwentu jest uczestnictwo wiernych Kościoła Katolickiego w nabożeństwie zwanym roratami. Są to msze ku czci Maryi Panny. Do innych znanych symboli tego okresu należą między innymi wieniec adwentowy, udekorowany czterema świecami, które symbolizują cztery niedziele adwentu oraz lampion, który oświetla pierwszą część mszy roratnej, kiedy to światła w kościołach lub kaplicach są pogaszone.

Adwent to czas, kiedy Kościół Katolicki zaleca rezygnację z udziału w hucznych, masowych imprezach. Jest to bowiem czas ascetyczny, o czym świadczyć mogą chociażby fioletowe szaty liturgiczne księży, które jak wiadomo powszechnie są symbolem pokuty i przygotowania się do jednego z najważniejszych świąt. Adwent to czas na refleksję, modlitwę oraz radosne oczekiwanie na narodzenie Jezusa. Mimo nakazowi życia w ascezie bardzo wiele rodzin obdarowuje swoje pociechy kalendarzami adwentowymi, które ułatwiają maluchom odliczanie czasu do świąt codziennie obdarowując ich czekoladką lub innym małym podarunkiem. Adwent to wciąż aktywnie przeżywany przez Katolików czas. Bardzo wielu ludzi aktywnie uczestniczy w nabożeństwach by przygotować się na nadejście Świąt Bożego Narodzenia nie tylko fizycznie ale również duchowo i emocjonalnie.

Przewodnik po Eucharystii

  1. Tomasz Jaklewicz

KRZYŻ

Krzyż jest najświętszym znakiem chrześcijanina. Nie jest to symbol cierpienia, ale miłości. Miłości Bożej, która zbawiła świat. Bóg dał swojego Syna, który swoją ofiarą pokonał nasz grzech, zwyciężył śmierć. Krzyż na początku procesji uświadamia nam, że mamy naśladować miłość Chrystusa, biorąc wytrwale na ramiona swój krzyż. W Eucharystii stajemy pod Jezusowym krzyżem.

ŚWIECE

Płomień jest symbolem Bożej obecności. Daje światło (prawda) i ciepło (miłość). Jezus mówi o sobie: „Ja jestem światłością świata”. Symbolika światła nawiązuje do wielkanocnej Wigilii Paschalnej, kiedy poświęca się ogień i paschał. Jesteśmy wezwani, aby przyjąć światło Zmartwychwstałego. Jezus mówi bowiem i do nas: „Wy jesteście światłością świata”.

POZDROWIENIE I WPROWADZENIE

Bądź obecny: Pamiętajmy, aby razem z kapłanem uczynić znak krzyża. Tak zaczynamy przecież każdą modlitwę. Tak wielu zaczyna dzień i inne czynności. Pozdrowienie kapłana nie jest zwykłym powitaniem. Ksiądz uświadamia nam, że pośród nas jest zmartwychwstały Jezus. Zgodnie z Jego obietnicą: „Gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18,20). Nie jesteśmy przypadkową zbieraniną. Jesteśmy zgromadzeniem, które zwołał Bóg. Nasza odpowiedź na pozdrowienie jest uznaniem w celebransie kapłana. Niezależnie od tego, czy on sam jest świętym, czy niegodziwcem, działa w imieniu Jezusa. Nasze „I z duchem twoim” jest wezwaniem: Kapłanie, pozwól się prowadzić Duchowi, bądź dla nas dobrym pasterzem!

ŁAMANIE CHLEBA

Bądź obecny: Łamanie chleba i zmieszanie postaci nie zawsze są dobrze widoczne. Warto jednak wiedzieć, co się dzieje. Ciało Jezusa na krzyżu też zostało „połamane”, aby teraz mogło być rozdzielone między nas. Kiedy śpiewamy „Baranku Boży”, zwracamy się do samego Jezusa. To nawiązanie do baranka paschalnego. Izraelici w noc wyjścia z Egiptu skropili drzwi domów jego krwią i to ochroniło ich od śmierci. Krew Jezusa-Baranka wybawia nas od śmierci i grzechów. Rozdzielone od siebie Ciało i Krew oznaczają śmierć. Zmieszanie obu postaci, którego dokonuje kapłan, można odczytać jako symbol Zmartwychwstania. Ciało i Krew są znowu razem, bo Jezus żyje. Chce nam dać udział w tym życiu.

Dlaczego miłość Boga przewyższa inne miłości?

św. Augustyn

Po czym poznajemy, że kochamy dzieci Boże? Po tym, że „Boga miłujemy i przykazania Jego pełnimy” (por. 1 J 5, 2). Wzdychamy ciężko słysząc te słowa, ze względu na trud, jaki niesie ze sobą wypełnianie Bożych przykazań. Słuchajcie co następuje! Człowiecze, cóż cię tak męczy w miłości? Chyba że ukochałeś chciwość. W takim kochaniu znajdziesz utrudzenie, którego nie ma w miłości Boga. Chciwość przynagla cię do pracy, podejmowania ryzyka, dotkliwych trudów, znoszenia trosk, a ty się im poddajesz. W jakim celu? By móc napełnić skarbiec, lecz stracić pokój ducha. Wówczas poczujesz, że byłeś szczęśliwszy i bardziej bezpieczny zanim zacząłeś gromadzić bogactwa. Oto, co da ci chciwość. Z obawy przed złodziejem zamkniesz dom; zyskasz złoto, lecz stracisz sen. Bóg mówi: „Kochaj Mnie; kto kocha złoto, szuka złota, lecz nie jest pewne, czy je znajdzie, kto Mnie szuka, znajdzie i będzie ze Mną. Kto ukochał zaszczyty, ten może ich nie otrzymać; a któż, kto Mnie pokochał, nie otrzymał miłości?” Bóg mówi także do tych, którzy szukają względów i przyjaźni ludzi możnych i wyżej postawionych od siebie: „Kochaj Mnie, bo niczym nie uzależniam swojej miłości, sama miłość sprawia, że jestem obecny”. Bracia, cóż jest słodszego od takiej miłości? Nie bez powodu wysłuchaliśmy psalmu 118: „Opowiadali mi złośnicy baśni, ale nie według zakonu Twego” (por. Ps 118, 85). Co jest prawem Bożym? Jego przykazania. Które są Jego przykazania? „Nowe przykazanie”, a nazywa się je takim, bo On je odnowił: „przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali” (por.J 13, 34). Słuchajcie uważnie! – bo to jest prawo Boże. Apostoł powiada: „Jeden drugiego brzemiona noście, a tak wypełnicie Zakon Chrystusowy” (Ga 6, 2). Oto spełnienie wszystkich naszych czynów – miłość. W niej jest cel, ku niej zmierzamy, gdy dokończymy bieg, gdy ją osiągniemy, wówczas znajdziemy odpoczynek.